Ciemne strony ubierania szortów

Widać ocieplenie klimatu przeniosło się już nawet na rynek akcji, bo popularne zrobiło się ostatnio w Polsce ubieranie szortów w środku zimy. OK, ale bez żartów już…

Być może niektórzy sądzą, że otwieranie krótkiej pozycji, to to samo co otwarcie pozycji długiej, tyle, że odwracamy wykres do góry nogami i siup! Każdy, kto budował strategie podążania za trendem wie, że tak to nie działa – są tam one z innych powodów. Wygładzają linię kapitału, ale najczęściej nie pomagają w generowaniu wyższych zysków. A mówimy w przypadku takich strategii o krótkich pozycjach otwieranych na różnych klasach aktywów, zwykle jednak… no właśnie – nie na akcjach.

Dlaczego? Bo akcje z natury mają tendencję do wzrostu. Spadki na tym rynku zaś mają tendencje do bardzo gwałtownych ruchów – nie bez powodu mówi się, że byki wchodzą na górę schodami, a niedźwiedzie skaczą przez okno.

Przetrzymywanie dniami, tygodniami czy wręcz miesiącami w portfelu akcji w okresach bessy, bez względu na to, czy jest to długa czy krótka pozycja, jest ryzykowne. Ich zmienność robi się ogromna i to w obu kierunkach, co często kasuje zyski zanim uciekniemy z rynku. Z tego powodu chociażby strategia oparta na momentum jak GEM nie alokuje kapitału na rynku akcji po krótkiej stronie rynku.

Otwieranie krótkiej pozycji na rynku akcji, który jest w silnym trendzie wzrostowym, a następnie hodowanie na niej straty to z kolei dobry pomysł na strzelanie sobie w kolano w nieco inny sposób. A to dlatego, że na takim rynku mogą rosnąć również spółki określane śmieciami, ze względu na ogromną korelację całego rynku akcji. Dlatego dywersyfikacja na tym rynku daje ograniczone efekty.

Jest też ciekawy paradoks związany z otwieraniem krótkich pozycji. Jeśli otworzymy pozycję długą, a walor rośnie przez dłuższy okres średnio o 1%, to za każdym razem nasz zysk jest większy, bo liczony jest od większego kapitału. W przypadku pozycji krótkiej za każdym razem 1% spadku liczony jest od mniejszego kapitału, bo ten się po prostu kurczy.

Nie zapominajmy też o kosztach związanych z pożyczaniem akcji do krótkiej sprzedaży, które ciążą na finalnym wyniku transakcji.

No i jeszcze jedno: o ile w długiej pozycji strata jest ograniczona na poziomie 0 (poniżej tej wartości cena waloru nie spadnie), to w przypadku krótkiej pozycji nasza strata jest nieograniczona (o ile mamy nieograniczone środki na depozyt).

Podsumowując: krótka strona rynku jest po prostu trudna. Szczególnie na rynku akcji.

Zaprojektuj swój portfel inwestycyjny

ST to oprogramowanie, które w prosty sposób pozwoli Ci dobrać strategię inwestycyjną, spełniającą Twoje potrzeby i wymagania.