Inwestycyjne pitu pitu

Wiele się niby u nas ostatnio mówi o „odpowiedzialnym inwestowaniu” lub „długoterminowym inwestowaniu”, o tym, że trzeba edukować społeczeństwo w tym zakresie. Z rozrzewnieniem wskazujemy wówczas na rynek na przykład w USA (mocno przy tym idealizując obraz przeciętnego Amerykanina).

Gdy jednak opisuję metodę inwestowania opartą na twardych liczbach, ludzie często jakoś tak patrzą na to spod byka. Mówię o reakcjach ludzi, którzy edukują innych w zakresie rynków kapitałowych… Nie inaczej jest, gdy docieram do osób, przeprowadzając z nimi wywiady, które na rynkach inwestują od 30, 40 czy 50 lat, tyle, że nie w oparciu o romantyczne i ujmujące za serce przesłanki typu „swoje akcje Coca-Coli dostałem w prezencie od dziadka„.

Jeśli będziemy karmić ludzi tylko romantycznymi opowiastkami długoterminowego inwestowania, inwestowania w wartość, inwestowania dywidendowego, inwestowania pasywnego, i tak dalej, ale bez podawania rzetelnych i policzalnych opracowań, większość odstąpi od niego rozgoryczona przy pierwszym większym rynkowym tąpnięciu. Za dużo u nas na lokalnym podwórku pitu-pitu, a za mało wiarygodnych konkretów.

Pamiętajmy, że w inwestowaniu liczy się wynik, a nie słodka gadka. Ktoś, kto nie ma doświadczenia na rynku, chętniej kupi atrakcyjnie opowiedzianą bajkę, niż rzetelną wiedzę – pytanie, czy to jest OK? – osobiście uważam, że nie.

Zaprojektuj swój portfel inwestycyjny

ST to oprogramowanie, które w prosty sposób pozwoli Ci dobrać strategię inwestycyjną, spełniającą Twoje potrzeby i wymagania.

×