Z ostatniej chwili

Tu piszę na bieżąco jeśli dzieje się coś ciekawego. Taka moja prywatna wersja Twitter'a. :-)

320 wpisów polubień

ETF-y na ciężkie czasy (i nie tylko)

Dziś opowiem Wam o najmniej znanych i jeszcze mniej rozumianych ETF-ach w Polsce. Tymczasem głośno o nich wtedy, gdy na rynkach akcji leje się krew, a inwestorzy w większości liżą rany. Wtedy pojawia się zdziwienie, niedowierzanie wręcz – jak to jest możliwe?! Warto jednak dodać, że takie ETF-y mogą być świetnym uzupełnieniem klasycznego portfela opartego na akcjach i obligacjach, redukując jego ryzyko, a nawet podnosząc stopę zwrotu.

[vlog] Najprostszy portfel EVER

Częstą wymówką, aby nie inwestować, jest to, że wymaga ono wielkiej wiedzy i czasu. W tym materiale udowodnię, że wcale tak być nie musi. Inwestowanie może być bardzo proste i zajmować dosłownie kilka minut w roku. Proces można wręcz zautomatyzować. Przy okazji zyskujemy większy spokój ducha, pozwalając rynkowi wykonać pracę.

[vlog] Jak działają strategie Managed Futures?

Większość inwestorów słyszało o takich klasach aktywów jak akcje, obligacje czy towary – jak chociażby złoto. Zwłaszcza akcje i obligacje są tradycyjnie postrzegane jako podstawowy budulec portfela inwestycyjnego.

Niewielu nadal inwestorów słyszało o klasie aktywów określanej mianem „managed futures”. Jeszcze mniej inwestorów ma choćby pobieżne zrozumienie co za nimi się kryje.

Tymczasem to bardzo ciekawa klasa aktywów, która może być pomocna w redukcji ryzyka inwestycyjnego i warto choćby ją poznać, nawet jeśli z niej nie będziemy korzystać.

[vlog] Ryzyko wyzerowania konta (na emeryturze)

Choć spadki na rynkach martwią wielu początkujących inwestorów, oni zwykle mają bardziej powód od świętowania niż narzekania. Inaczej jest jednak w sytuacji, gdy zbliżamy się do momentu, w którym chcemy wypłacać pieniądze z portfela, albo właśnie zaczęliśmy to robić. Wówczas gwałtowny spadek wartości portfela może być dla nas bardzo groźny. To tak zwane ryzyko sekwencji. W tym materiale powiem, jak można sobie z nim radzić.

Teoria, a praktyka (krótka historia informatyki)

Większość Czytelników kojarzy mnie z branżą finansową / inwestycyjną, ale tak naprawdę jestem przede wszystkim informatykiem (AGH rulez!). Dziś nieco nawiążę do ciekawej historii informatyki, by pokazać jak pewne prawidła w naszym świecie są uniwersalne i ponadczasowe.

Inspiracją do tego wpisu jest podcast jaki wysłuchałem w RMF Classic, autorstwa prof. Ryszarda Tadeusiewicza – byłego rektora AGH, człowieka, który ma ogromny wkład w rozwój informatyki w Polsce. Będzie o programowaniu… ale może kogoś zainteresuje. 🙂

Programowanie do dziś kojarzy się większości z czymś skomplikowanym. Uwierzcie, że były czasy, kiedy było znaaaaaacznie trudniej. Aby komputer coś dla nas wykonał trzeba było mu wydać polecenie w tzw. kodach wewnętrznych / binarnych (a o czymś takim jak system operacyjny nikt nawet nie marzył).

Na przykład by wykonać prostą operację dodawania trzeba było podać adresy komórek pamięci w których były odpowiednie wartości, wydać odpowiednią komendę komputera i jeszcze zapisać pod wskazanym adresem w pamięci wynik (i przypadkiem nie nadpisać czegoś ważnego). To wszystko było bardzo zagmatwane i prowadziło do wielu pomyłek podczas pisania programów.

Narodził się pomysł, aby zamiast człowiek uczył się języka komputera, to komputer nauczył się języka człowieka (no prawie ;-)). Tak powstały pierwsze języki programowania. Zwłaszcza warto wspomnieć tu o języku FORTRAN autorstwa Johna Backusa, który powstał w laboratoriach firmy IBM w latach 50. XX wieku. Taki język programowania był prostszy do zrozumienia dla człowieka niż posługiwanie się kodami wewnętrznymi maszyny. Teraz to specjalny translator tłumaczył kod zapisany w języku programowania (np. FORTRANIE) na kody wewnętrzne komputera.

FORTRAN szybko okazał się świetnym językiem programowania. Był to język stworzony i rozwijany przez praktyków dla praktyków.

Informatyka teoretyczna jeszcze raczkowała gdy powstał FORTRAN, ale teoretycy też chcieli dodać coś od siebie w tym zakresie. Powiedzieli, że tak to nie może wyglądać jak w FORTRANIE, gdzie wszystko jest bez ładu i składu – trzeba stworzyć piękną, elegancką gramatykę języka, z mocnymi podwalinami teoretycznymi.

Tak powstał język programowania ALGOL. Miał być piękny, a okazał się… pomnikiem teoretyków. Był tak skomplikowany, że ciężko było stworzyć translator ALGOLA, żeby zrozumieć mógł go jakikolwiek komputer. Kolejne odsłony ALGOLA pogarszały sytuację, język był przeteoretyzowany.

Efekt? Dziś FORTRAN nadal jest wykorzystywany po niemal 70 latach (zwłaszcza w środowiskach naukowych), podczas gdy ALGOL jest przede wszystkim ciekawostką informatyczną. 🙂

Ta anegdota pokazuje jak świat teorii może rozminąć się ze światem praktyki, zwłaszcza gdy teoretycy chcą „za bardzo”.

Podobną sytuację widzę w świecie inwestowania. Choć sam jestem zwolennikiem podejścia „evidence-based”, lubię podwaliny teoretyczne / naukowe, to jednak bardzo szanuję praktyków. Nie bez powodu mówi się, że inwestowanie jest bardziej „street smarts” niż „book smarts”. 🙂

[vlog] Szampan z okazji słabych wyników inwestycyjnych?

Wielu początkujących inwestorów jest zdegustowanych słabymi wynikami w pierwszych latach. Nawet jeśli rzetelnie się przygotowali do inwestowania budując strategię, ciężko może być zaakceptować, że kapitał miałby większą stopę zwrotu na choćby lokacie bankowej. W tym materiale tłumaczę, dlaczego powinno być wręcz odwrotnie: słabe wyniki inwestycyjne na początku naszej inwestorskiej kariery powinny być powodem do… radości.

IKE/IKZE (sierpień 2023) [472 tys. PLN]

Początek nowego miesiąca to tradycyjnie już przegląd rachunków IKE/IKZE.

Rok 2023 jest póki co bardzo łaskawy, zwłaszcza na GPW (akcje globalne nieco mniej).

Bieżący stan rachunków IKE i IKZE na koniec sierpnia tego roku to 471 855 zł. Z początkiem tego roku portfel miał wartość 425 835 zł (już po wpłatach limitów na rok 2023), daje to zatem stopę zwrotu w 2023 roku +10,81%. Albo jeszcze inaczej — rachunki IKE/IKZE przyrosły w tym roku o ponad 46 tys. PLN (bez dopłat).

Na zarządzanie tymi rachunkami poświęcam nie więcej niż 20-30 minut w miesiącu. Przy czym ten czas to nie analiza rynku, tylko odczytanie bieżących sygnałów strategii (GEM, AEM) i ewentualne zmiany na rachunku. Dwa portfele są w 100% pasywne (złożone w 100% z akcji globalnych) i bezobsługowe.

Cel tych wpisów? Pokazać, że liczy się plan działania i konsekwencja. Być może zainspiruje to osoby szukające inwestycyjnego guru, czy cudownej metody inwestycyjnej, skaczące przy okazji z kwiatka na kwiatek. Wg mnie nie tędy droga – przy czym chcę na przestrzeni lat pokazać to na realnym przykładzie.

UWAGA: Niniejsza treść NIE JEST rekomendacją inwestycyjną! Każdy powinien świadomie dobrać własną strategię. Poza prezentowanymi tu rachunkami IKE/IKZE inwestuję również na innych rachunkach (głównie w USA, ale też i na kontraktach terminowych na WIG20 i mWIG40 w Polsce).

IKE 1

Strategia na tym rachunku opisana jest w tym artykule. W dużym skrócie strategia trendowa (momentum). Obecnie pod korek są akcje i rządzą te z mWIG40, sWIG80 i WIGtech. Zero zmian względem poprzedniego miesiąca. Za granicą też bez zmian – rządzi S&P 500 (proszę nie pytajcie czemu nie NASDAQ-100). 😀

Stosuję w tym portfelu następujące ETF-y (w zależności od sytuacji rynkowej):

IKE 2

Strategia 100% pasywna, w 100% oparta na globalnym koszyku akcji. NUUUUUDA!

IKZE 1

Strategia stosowana na tym rachunku opisana jest w tym artykule (pod artykułem jest pełna historia rachunku od początku). W dużym skrócie co miesiąc dobierana jest porcja akcji w trendzie wzrostowym (momentum). Niestety nie mam żadnego story do opowiadania dlaczego te, a nie inne akcje – interesuje mnie tylko trend. Choć cudownie byłoby brylować w social mediach, że jestem taki ekspert co to kupił akcje Medicalgorithmics i zarobił ponad 80% w nieco ponad kwartał (przemilczając resztę portfela).

Póki co ten portfel, choć nie jest największy, najbardziej ciągnie rachunki emerytalne do góry.

IKZE 2

Strategia 100% pasywna, w 100% oparta na globalnym koszyku akcji. NUUUUUDA!

[vlog] Złoto: the GOOD, the BAD and the UGLY

Złoto jest szczególnym aktywem w świecie inwestowania: rozpala dyskusje do czerwoności. Jedni są jego zagorzałymi fanami, inni wręcz przeciwnie – nie pozostawiają na nim suchej nitki.

W tym materiale przedstawię swoje spojrzenie, popierając je twardymi danymi.

[vlog] Pieniądze = szczęście?

Dużo i często mówię o inwestowaniu.

Niektórzy mówią, że pieniądze szczęścia nie dają. Czy zatem szczęście daje bieda? No chyba ciężko mówić o szczęściu, jeśli mamy problem związać koniec z końcem. W tym materiale mówię jak ja widzę rolę pieniędzy w życiu. Dla jasności – to moje opinie, moje doświadczenia, moje przemyślenia – nie trzeba się zgadzać.

[vlog] Życie z giełdy?

Czy można być rentierem z pieniędzy zainwestowanych na giełdzie? A jeśli tak – to jakie należy spełnić warunki, aby to mogło się udać? Od razu podpowiem – nie chodzi o żadną cudowną metodę inwestycyjną, a o chłodną kalkulację i zdrowy rozsądek. Szczegóły w tym odcinku!

[vlog] Ile czasu na inwestowanie?

Inwestowanie własnych pieniędzy jest nadal dla większości społeczeństwa obszarem mało rozpoznanym. Wymówki, z powodu których tego nie robimy są różne, np. brak pieniędzy, brak wiedzy, brak czasu.

Dziś postaram się odpowiedzieć na pytanie: ile potrzeba czasu na nauczenie się inwestowania, a następnie prowadzenie portfela.

IKE/IKZE (lipiec 2023) [475 tys. PLN]

Początek nowego miesiąca to tradycyjnie już przegląd rachunków IKE/IKZE.

Rok 2023 jest póki co bardzo łaskawy, zwłaszcza na GPW (akcje globalne nieco mniej).

Bieżący stan rachunków IKE i IKZE na koniec lipca tego roku to 475 621 zł. Z początkiem tego roku portfel miał wartość 425 835 zł (już po wpłatach limitów na rok 2023), daje to zatem stopę zwrotu w 2023 roku +11,69%. Albo jeszcze inaczej — rachunki IKE/IKZE przyrosły w tym roku o ponad 49 tys. PLN (bez dopłat).

Na zarządzanie tymi rachunkami poświęcam nie więcej niż 20-30 minut w miesiącu. Przy czym ten czas to nie analiza rynku, tylko odczytanie bieżących sygnałów strategii (GEM, AEM) i ewentualne zmiany na rachunku. Dwa portfele są w 100% pasywne (złożone w 100% z akcji globalnych) i bezobsługowe.

Cel tych wpisów? Pokazać, że liczy się plan działania i konsekwencja. Być może zainspiruje to osoby szukające inwestycyjnego guru, czy cudownej metody inwestycyjnej, skaczące przy okazji z kwiatka na kwiatek. Wg mnie nie tędy droga – przy czym chcę na przestrzeni lat pokazać to na realnym przykładzie.

UWAGA: Niniejsza treść NIE JEST rekomendacją inwestycyjną! Każdy powinien świadomie dobrać własną strategię. Poza prezentowanymi tu rachunkami IKE/IKZE inwestuję również na innych rachunkach (głównie w USA, ale też i na kontraktach terminowych na WIG20 i mWIG40 w Polsce).

IKE 1

Strategia na tym rachunku opisana jest w tym artykule. W dużym skrócie strategia trendowa (momentum). Obecnie pod korek są akcje i rządzą te z mWIG40, sWIG80 i WIGtech. Wcześniej ładnie dały zarobić też akcje WIG20, które jednak wypadły teraz z portfela (na rzecz mWIG40). Za granicą bez zmian – rządzi S&P 500 (proszę nie pytajcie czemu nie NASDAQ-100). 😀

Stosuję w tym portfelu następujące ETF-y (w zależności od sytuacji rynkowej):