Strategie

Marzeniem chyba każdego inwestora jest dotarcie do punktu, w którym to nie my pracujemy na pieniądze, ale pieniądze pracują dla nas. My z kolei możemy poświęcić się temu co lubimy robić w życiu najbardziej, nie martwiąc się o to, że kiedykolwiek zabraknie nam środków do życia. Jednym słowem bajka, w pełni pasywny przychód. Pewnie teraz wielu zadaje sobie pytanie, czy taki scenariusz jest w ogóle możliwy? Krótka odpowiedź brzmi – tak, o ile dysponujesz odpowiednio dużym portfelem i sensowną strategią pomnażania własnego kapitału.

Zapraszam do rozmowy jaką przeprowadziłem z Bartkiem Szymą z bloga USStocks.pl, który od 10 lat specjalizuje się w inwestowaniu dywidendowym. Jak sam pisze, wdrożył zasadę SWAN – Sleep Well At Night, czyli śpij dobrze w nocy. Jego portfel opiera się na spółkach, które regularnie wypłacają dywidendy, a na jego prowadzenie poświęca nie więcej niż godzinę w tygodniu. W tym bardzo obszernym wywiadzie dowiesz się między innymi na czym polega inwestowanie w spółki dywidendowe, dla kogo to odpowiednia metoda oraz jak samodzielnie zbudować własny portfel.

Czytaj dalej →

Wraz z popularyzacją funduszy ETF coraz więcej, również w Polsce, mówi się o pasywnym inwestowaniu. To dobra wiadomość. I choć sama idea jest prosta i godna polecenia większości szukających sposobu na samodzielne inwestowanie, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach, które bywają przemilczane albo niedopowiedziane. Dlatego też postanowiłem napisać artykuł, który nie tylko weryfikuje pewne powszechnie powtarzane slogany, ale też daje konkrety w postaci praktycznych wskazówek do budowy własnego portfela.

Idę jednak znacznie dalej: daję Ci do ręki narzędzie w formie autorskiego oprogramowania, przy pomocy którego możesz przejść od teorii i domysłów do praktyki. Teraz masz szansę w prosty sposób zaprojektować, przetestować i zastosować własny portfel! Na przywitanie znajdziesz tam kilkanaście portfeli stworzonych przez wielu uznanych inwestorów, które będziesz mógł sprawdzić za ostatnie 50-100 lat.

W tym wpisie rządzą fakty i twarde liczby. Piszę o rzeczach, które w wielu miejscach nie cieszą się popularnością, ponieważ obnażają przykrą prawdę o inwestowaniu. Mam jednak nadzieję, że uda mi się Ciebie pobudzić do myślenia, a wiele rzeczy stanie się o wiele prostszych. Sam w przeszłości popełniłem masę błędów, bo nie trafiłem od razu na kogoś, kto przedstawiłby mi ten świat w rzetelny i uczciwy sposób. A niestety dominuje w nim wiele przekłamań, półprawd, czy wręcz kłamstw, które są cały czas powtarzane, a co dla osoby początkującej może być wręcz zgubne. Dlatego pisząc ten artykuł robię to z otwartą przyłbicą mając przekonanie, że tak po ludzku czynię coś dobrego i pożytecznego dla innych.

Czytaj dalej →

Świat inwestycyjny można podzielić na dwie podstawowe grupy inwestorów: pasywnych i aktywnych. Pomiędzy tymi światami często można usłyszeć zażarte dyskusje o wyższości jednych nad drugimi. Pasywni inwestorzy wychodzą z założenia, że nie ma sensu bić się z rynkiem, gdyż w efekcie prędzej to my będziemy pobici. Na drugim biegunie inwestorzy aktywni twierdzą, że lepiej wziąć sprawy we własne ręce niż dryfować z rynkiem. Jak to zatem jest? Warto walczyć z rynkiem, czy nie?

Prawda, jak to zwykle w życiu, leży według mnie pośrodku. Owszem, dla większości inwestowanie pasywne będzie prawdopodobnie najlepszym rozwiązaniem, ale to nie oznacza, że nie można próbować wyjść poza tę sferę, jeśli bardzo tego chcemy. Bez względu na cokolwiek, w każdym przypadku warto odrobić zadanie domowe, tak by każda nasza decyzja była w pełni świadoma. Pamiętajmy, że nikt lepiej od nas samych nie zadba o nasze własne pieniądze. 🙂

Czytaj dalej →

Wiele miesięcy pracy przekładające się na ponad tysiąc roboczogodzin 1 1. Uwzględniając czas poświęcony na komponenty, które rozwijane były wcześniej zanim powstał ten projekt, a są wykorzystane w tym oprogramowaniu, ta ilość godzin mogłaby spokojnie być pomnożona razy dwa. × , by wreszcie móc wyjść z garażu i pokazać pierwsze efekty pracy. O czym mowa? O oprogramowaniu, którego pierwsze linijki kodu wystukane zostały na klawiaturze komputera jesienią 2018 roku, mające na celu pomoc w projektowaniu, testowaniu i stosowaniu własnego portfela inwestycyjnego. Coś, co ma odczarować mit mówiący o tym, że inwestowanie musi w każdym przypadku być skomplikowane, wymagać poświęcania ogromu czasu na analizę rynku, przy tym dobrze mieć licencję CFA w kieszeni, dar samego Warrena Buffetta i Bóg wie co jeszcze.

Bynajmniej nie twierdzę, że inwestowanie jest łatwe, choć przewrotnie dodam, że powinno być proste. Trudność inwestowania leży jednak w zupełnie innym miejscu niż większość sądzi. Jesteśmy ludźmi, mamy emocje, a te na rynkach finansowych łatwo mogą zdominować nasze decyzje, co prowadzi w końcu do katastrofy w portfelu.

I tu wkracza moje oprogramowanie, które oryginalnie nazwałem tak samo jak moją stronę internetową: System Trader, w skrócie ST. Jego zadaniem jest pomoc w zbudowaniu planu inwestycyjnego nawet tym osobom, które nie chcą, bądź nie mogą poświęcać rynkom ogromu czasu. Wcale to jednak nie musi oznaczać rezygnacji z inwestowania na rynkach finansowych przez takie osoby. Wręcz przeciwnie — inwestowanie powinno być dostępne dla każdego. I na szczęście proces demokratyzacji świata inwestycyjnego jeszcze nigdy nie miał się tak dobrze w historii jak obecnie.

Czytaj dalej →

Słynny pisarz Mark Twain podobno powiedział kiedyś, że historia nie powtarza się, ale za to się rymuje. I chociaż on sam był, delikatnie mówiąc, przeciętnym inwestorem, te słowa można z powodzeniem odnieść do rynków finansowych. A w jaki sposób może to nam pomóc w byciu lepszym inwestorem?

Przede wszystkim znajomość historii rynków umożliwia postawienie realnych oczekiwań względem własnego portfela inwestycyjnego. Podróż w czasie pomaga w wypracowaniu w sobie pokory, która jest niezbędna, gdyż to nadmierna pewność siebie jest bodaj najczęstszym i najcięższym grzechem głównym inwestorów. Wreszcie, wiedza o historycznych zachowaniach rynku jest okazją do przemyślenia własnej strategii inwestycyjnej, ponieważ obnaża wiele ryzyk, ale i szans, o których trudno byłoby nam pomyśleć patrząc na rynki przez pryzmat obecnych wydarzeń.

W tym odcinku przedstawiam argumenty, które powinny racjonalnych inwestorów skłonić do myślenia o inwestowaniu w wymiarze globalnym. W szczególności jeśli ktoś inwestuje na lokalnym rynku w Polsce. Z drugiej strony, jeśli ktoś już wyemigrował ze swoim portfelem za granicę, usłyszy dlaczego warto poszerzać horyzonty, nawet gdy inwestujemy na tak rozwiniętym rynku jak USA.
Czytaj dalej →

Artykuł ten jest kontynuacją wątku o inwestowaniu na rynku obligacji. Poprzednio przybliżyłem czym są obligacje. Wyjaśniłem też jak działa ETF obligacji, bo jest to instrument bardzo mało znany, i jeszcze mniej rozumiany pośród inwestorów, zwłaszcza w Polsce. Jeśli nie czytałeś tamtego artykułu, to polecam to zrobić, bo dużo łatwiej zrozumiesz ten materiał.

W tym wpisie staram się pokazać jak tę wiedzę można zastosować w praktyce. Przedstawiam prostą, acz bardzo skuteczną strategię inwestycyjną — począwszy od roku 1970 generowała ona roczną stopę zwrotu na poziomie 8.3%, tracąc w międzyczasie nie więcej niż -8.9%. Strategię tę można stosować całkowicie niezależnie, lub jako uzupełnienie/ulepszenie opisywanej przeze mnie już strategii GEM. Wtedy już wspominałem, że częścią obligacyjną portfela można zarządzać w bardziej przemyślany sposób, dobierając odpowiednie obligacje.

Dla szybkiego przypomnienia, strategia GEM polega na tym, że w portfelu mamy rynek akcji, jeśli jest on mocny (rośnie), lub obligacje, gdy na rynku akcji rządzą spadki. Sęk w tym, że tam obligacje oznaczały zawsze kupno tego samego ETF obligacji, co nie zawsze musi być optymalnym rozwiązaniem. Mówiąc krótko kupno obligacji nie musi oznaczać, że nasz kapitał jest bezpieczny, a strategia tu opisywana ma temu problemowi znacząco zaradzić.

Strategia wykorzystuje anomalię określaną mianem momentum (lub impetem). Jest to powszechnie uznawana obecnie przez inwestorów i świat akademicki anomalia, którą na przykład noblista Eugene Fama nazwał anomalią wszechobecną. Jest to zarazem bardzo nieintuicyjna anomalia rynkowa, ponieważ polega na kupowaniu tych aktywów, których wyceny rosną, nawet gdy są na historycznych szczytach. Tymczasem inwestorzy chcieliby kupować aktywa tanio, okazyjnie, licząc na to, że nikt poza nimi nie dostrzegł tego, co oni. Brzmi to nawet sensownie, ale praktyka rynkowa pokazuje, że nie tak łatwo odszukać tanie aktywo. To, że jest ono według nas tanie, nie znaczy, że nie może być tańsze. A co gorsza — nie musi oznaczać, że kiedykolwiek podrożeje, dając nam zarobek.

Gary Antonacci w książce Dual Momentum Investing opisuje ogólne założenia strategii obligacji, nie podając jednak wszystkich detali. Na szczęście jest ich na tyle dużo, że Paul Novell, z którym nagrywałem ostatnio podcast, nie tylko zaimplementował ten model, ale jeszcze poszedł krok dalej proponując swoje ulepszenia. I to właśnie na tej wersji strategii opieram ten artykuł.

Na szczęście tym razem artykuł, jak na moje standardy jest wyjątkowo krótki. 🙂

Czytaj dalej →

🚀 Ruszył polski portal ETF-ów - Atlas ETF!